Tarta ze szpinakiem i serem pleśniowym

Na zewnątrz zimno i pochmurnie, więc nie bardzo chciało nam się wystawiać nos poza ciepłe mieszkanie. Pizze zamówioną w piątek zdążyliśmy już zjeść i tym samym wykorzystać limit na niezdrowe jedzenie, więc nie było wyjścia, trzeba było wziąć się za gotowanie. Analiza produktów zgromadzonych w domu nie pozostawiała wątpliwości: robimy tartę ze szpinakiem i serem pleśniowym. Przepis na ciasto znajdziecie przy tarcie z pomidorami i serem kozim.

900 g mrożonego rozdrobnionego szpinaku (2 opakowania)
125 g Bleu d’Auvergne (lub innego sera pleśniowego)
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
2 łyżki śmietany
2 jajka
1/2 łyżki gałki muszkatołowej
1/2 łyżki pieprzu
1/2 łyżki soli
1 łyżka oleju roślinnego

Kroimy cebulę na małe kostki. Smażymy je oleju, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Dorzucamy szpinak (może być jeszcze zamrożony) i podsmażamy, aż cała woda odparuję. Następnie dodajemy do niego pokrojony w kostkę ser i dwie łyżki śmietany. Przyprawiamy. Trzymamy na niewielkim ogniu do rozpuszczenia się sera. Gdy to nastąpi odkładamy do wystygnięcia. Do zimnej masy wbijamy dwa jajka i dokładnie mieszamy. Farsz nakładamy na wstępnie upieczone ciasto i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na 25 minut.

Tarta porowa

Gdybym prowadziła konkurs na moje najlepsze danie, tarta z porami na pewno zdobyłaby nagrodę publiczności. Ja osobiście lubię ją nie tylko za smak, ale również za łatwość przygotowania i dostępność składników. Nawet w moim beznadziejnym lokalnym sklepie zawsze dostanę wszystkie produkty, a jako osoba trzymającą w domu Duńczyka, zawsze mam pod ręka dobre masło i boczek…

Ciasto na tarte przygotowuje jak w przepisie na tarte z kozim serem,
ale nie wypiekam jej przed nałożeniem farszu.

3 pory
200 dag boczku wędzonego
200 dag sera żółtego (zwykle używam ementalera)
1 mały kubek śmietany 12%
1 jajko
sól i pieprz

Boczek kroję na małą kostkę. Wrzucam zimną patelnię i smażę przez 10 min, aż boczek się zarumieni, a tłuszcz w większości się wytopi. Pory kroję w plastry i wrzucam na boczek. Wszystko duszę przez kolejne 10 min, a następnie odkładam do przestudzenia. W niewielkiej misce mieszam śmietanę i jajko, dorzucam starty ser żółty i niewielką ilość
soli (ilość uzależniam od słoności boczku) i pieprzu. Całość wlewam do porów z boczkiem i wszystko dokładnie mieszam.

Rozwałkowane ciasto wkładam do nasmarowanej masłem formy. Nakładam
farsz. Piekę w 200 stopniach (bez termoobiegu, bo się przypali) przez
25-20 min.

Tarta z kozim serem i pomidorami

Tarty należą do moich ulubionych dań. Wystarczy opanować technikę robienia kruchych spodów, śmietanowego wypełniacza i dać się ponieść wodzy fantazji co do głównego składnika. Na moim stole najczęściej pojawia się tarta z porami i boczkiem. Nie bez powodu. Wszystkie składniki można dostać nawet w naszym beznadziejnym sklepie obok. Gdy jednak chce mi przespacerować trochę dalej, żeby dostać ciekawsze składniki, kupuję ser kozi i pomidorki cherry i robię tartę nr 2.

Spód to tarty:

250 g  mąki
100 g zimnego masła
2  żółtka
1 łyżka śmietany
1/2 szklanki zimnej wody
szczypta soli

Dodatki:

dojrzewający ser kozi
garść pomidorków koktajlowych
kubek śmietany
2 jajka
świeża bazylia
zioła prowansalskie
sól, pieprz

Wysypujemy mąkę na stolnicę, dodajemy do niej zimne masło pokrojone na jak najmniejsze kawałki. Całość siekamy nożem. Gdy zacznie przypominać kruszonkę, dodajemy dwa żółtka, łyżkę śmietany i sól. Wszystko zagniatamy stopniowo dolewając zimną wodę. Musimy się śpieszyć, żeby ciasto nie nabrało zbyt dużo temperatury. Gotowe ciasto zawijamy w folię i wstawiamy do lodówki. Wyciągamy ją po godzinie i rozwałkujemy wałkiem (ciasto powinno mieć ok. 1/2 cm). Nakładamy ją na formę do tarty pamiętając o pokryciu brzegów. Ciasto nakłuwamy widelcem, żeby nie podniosło się w czasie pieczenia. Przykrywamy papierem do pieczenia, na który wysypujemy ryż lub fasolę. W ten sposób brzegi tarty nie opadną, a spód się nie uniesie. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. i pieczemy przez 15 min. Po tym czasie usuwamy papier i nasze obciążenie i wkładamy ponownie do pieca na kolejne 15 minut.

W międzyczasie zabieramy się za wkład. Do miseczki wlewamy śmietanę, wbijamy dwa jajka, solimy i pieprzymy. Dodajemy zioła prowansalskie. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Wylewamy ją na upieczoną tartę.Na masie układamy kawałki sera i pomidorki. Tartę wkładamy ponownie do piekarnika na kwadrans. Na koniec dekorujemy listkami bazylii.