Quiche z szynką i szpinakiem

Quiche to ciasto składające się z kruchego ciasta i wytrawnego nadzienia zalanego śmietaną wymieszaną z jajkami. Przypomina trochę tartę, ale w odróżnieniu od niej nigdy nie jest słodki, a jego nadzienie jest bardziej jajeczne. Najpopularniejszym quichem (a w zasadzie najpopularniejszą quichą, bo quichem jest rodzaju żeńskiego) jest quiche z wędzonym boczkiem i serem gruyere czyli quiche lorraine. Ja jednak zostałam obdarowana pięknym kawałkiem samodzielnie wędzonej szynki, więc postanowiłam zmodyfikować przepis. Dorzuciłam jeszcze młody szpinak i oto, co z tego powstało.

20 dag wędzonej szynki
opakowanie młodego szpinaku
10 dag startego ementalera
3 jajka
kubeczek śmietany 18%
1 białko
sól
pieprz

Ciasto:
250 dag mąki
120 dag zimnego masła
1 żółtko
pół szklanki zimnej wody
sól

Mąkę wysypujemy na blat, kładziemy na nim masło i siekamy je nożem. Wbijamy żółtko, lekko solimy i jak najszybciej zarabiamy stopniowo dolewając zimnej wody- niekoniecznie aż połowę szklanki, jeśli ciasto będzie miało dobrą konsystencję można jej dolać mniej. Ciasto zawijamy w folię aluminiową i wkładamy na 20-30 min do lodówki. Po tym czasie rozwałkujemy ciasto i wkładamy je na formę. Nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia, na który wysypujemy ryż (ciasto się nie podniesie) i wsadzamy do pieca nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy ok. 10-15 minut.W tym czasie kroimy szynkę na niewielkie kostki. Wrzucamy je na zimną patelnie i stawiamy na ogniu. Smażymy przez ok. 10 min. Po tym czasie szynkę mieszamy ze szpinakiem, większością tartego sera (resztą posypiemy quiche przed pieczeniem), śmietaną i jajkami. Doprawiamy odrobiną soli (wędzona szynka jest sama w sobie dość słona) i pieprzem. Mieszkankę wlewamy na ciasto, posypujemy resztą sera i ponownie władamy je na 15-20 minut do pieca.

Endives au jambon-zapiekane cykorie z szynką

Cykoria świetnie sprawdza się zimą, kiedy wybór na stoisku z warzywami przyprawia o depresje. Jest ona bowiem warzywem zimowym- rośnie w zimnie i w ciemności. Jak głosi legenda cykoria, zwana również białym złotem Belgii, została odkryta przez przypadek: kiedy w XIX wieku belgijski wieśniak powrócił do opuszczonego w czasie rewolucji gospodarstwa, odkrył, że porzucone w piwnicy korzenie cykorii wypuściły liście. Spróbował ich, okazały się smaczne. Inne źródła podają, że to nijaki Bressier, ogrodnik w Ogrodzie Botanicznym w Brukseli, przez przypadek zasypał ziemią korzenie cykorii przeznaczonej do produkcji kawy. Jakakolwiek była historia jej odkrycia, cykoria szybko podbiła serca Belgów i Francuzów. Dla tych ostatnich, cykoria w szynce zapiekana w beszamelu jest klasykiem. Ja dzisiaj przygotuję ją jednak z polskim twistem, który sprawi, że potrawa będzie bardziej wyrazista. Francuzi, zamknijcie oczy! Cykorie zawijamy z szynką i z… bryndzą.

4 cykorie
4  duże plastry szynki
2 duże plastry sera żółtego
połowa kostki bryndzy
3/4 szklanki mleka
3 łyżki mąki
1/4 kostki masła
gałka muszkatołowa
sól, pieprz
2 łyżki posiekanej zielonej cebulki

Cykorie gotujemy w osolonej wodzie przez 30 min. Na 10 minut przed końcem, zabieramy się za sos beszamelowy. Masło roztapiamy w rondelku. Kiedy zaczyna pachnieć, dodajemy mąkę i energicznie mieszamy. Gdy się zarumieni, wlewamy mleko i dokładnie mieszamy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy łyżeczkę gałki muszkatołowej, sól i pieprz. Plastry szynki smarujemy bryndzą i owijamy w nie cykorię. Zawinięte warzywa układamy w naczyniu, którego dno pokrywamy 1/3 sosu beszamelowego. Resztę sosu wlewamy na cykorie, przykrywamy plastrami sera żółtego i posypujemy zieloną cebulką. Zapiekamy przez 15 min w 20 stopniach.