Smørrebrød med roastbeef og hjemmelavet remoulade

Opisywałam już wam duńską miłość do kanapek, sposób ich spożywania, zasady kompozycji niektórych z nich oraz całą filozofię, która za nimi stoi. Pamiętajcie, że jeśli na serio myślicie o smørrebrød, musicie zapomnieć prawie wszystko, co wiecie o kanapkach i otworzyć się na nowe połączenia i nowe smaki. A najlepiej w ogóle nie myśleć o nich w kategorii kanapek, lecz obiadów na zimno podanych na chlebie. Zresztą w ten sposób właśnie powstały:  w XIX wieku pracownicy fabryk, żeby doczekać do ciepłej kolacji w domu, zaczęli przynosić do pracy żytni chleb z resztkami z poprzedniego dnia. Czasami były to marynowane śledzie, czasami pasztet z wątróbki z buraczkami, a czasami kawałek pieczeni z korniszonami i remuladą (duńskim sosem z majonezem), czyli smørrebrød med roastbeef og hjemmelavet remoulade, który dziś przyrządzimy.Kawałki pomarańczy, które widzicie na zdjęciu pojawiły się później, ale jak twierdzi mój Duńczyk, są obowiązkowym składnikiem kanapki.

Składniki remulady:
2 szalotki
3-4 korniszony
3 łyżki majonezy
łyżka kaparów
łyżka musztardy Dijon
łyżka posiekanej natki pietruszki
łyżeczka curry
sól do smaku

2 plastry rostbefu
kanapka razowego chleba
masło
1 liść sałaty
2 korniszony
2 plastry pomarańczy
prażona cebulka

Zaczynamy od remulady. Szalotkę i korniszony kroimy w jak najmniejsze kawałki. Dorzucamy je do majonezu. Dodajemy pozostałe składniki, doprawiamy solą do smaku, dokładnie mieszamy. Jest najlepsza na następny dzień, kiedy składniki się przegryzą.

Chleb smarujemy masłem, a na nim układamy sałatę, plasterki korniszonów, następnie rostbef, potem remulada, a na koniec posypujemy wszystko prażoną cebulką. Podajemy z pomarańczą.

Leverpostej – duński pasztet z wątróbki i boczku

Święta w tym roku spędzamy w Polsce, więc postanowiłam zrobić Brianowi niespodziankę i przyrządzić coś, co będzie mu przypominało smak domu.  Wybrałam pasztet z wątróbki i boczku. Brian wraca za trochę ponad dwie godziny, jeśli chce mu zrobić niespodziankę, to muszę się śpieszyć..

1 kg wątróbki drobiowej
0.5 kg parzonego boczku
3 cebule
3 jajka

sos beszamelowy
1/4 kostki masła
3-4 łyżki mąki
1/2 szklanki mleka
1/2 łyżeczki pieprzu
1/2 łyżeczki  gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki  ziela angielskiego
1/2 łyżeczki  soli
1 łyżka masła/ margaryny
domowa kostka rosołowa (zamrożony, esencjonalny rosół)

Do podania:
6 plastrów bekonu
300 g pieczarek
1 łyżka masła

Cebulę i boczek kroimy w nieduże kawałki. Podsmażamy na patelni, żeby boczek stał się miększy, a cebula zeszklona. Wątróbkę oczyszczamy i mielimy w maszynce do mięsa.  Podobnie postępujemy z cebulą i boczkiem ( Duńczycy dodają jeszcze kostkę smalcu, ale my sobie go darujemy…).  Zabieramy się za beszamel. Roztapiamy masło w rondelku, dodajemy mąkę i zarumieniamy. Dodajemy domową kostkę rosołową, pierwszą szklankę mleka, przyprawy i dokładnie mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Gdy jest zbyt gęsta, dodajemy kolejną szklankę mleka i mieszamy. Po przygotowaniu sosu, musimy go przestudzić, następnie połączyć ze zmielonym mięsem, 3 jajkami, dokładnie wymieszać i wlać na wysmarowaną masłem (margaryną) podłużną blachę. Pieczemy przez godzinę w 200 stopniach.

Przed podaniem owijamy boczkiem i ponownie wkładamy do rozgrzanego pieca na 10 min. W międzyczasie myjemy i osuszamy pieczarki, a następnie dusimy je na maśle przez 10 min. Gotowe!