Pad Thai

Pad Thai wersja uproszczona. Uproszczona o dwa składniki: jeden, który jest zwykle trudny do kupienia: świeże (koniecznie! Mrożone lub z puszki tracą chrupkość) kiełki soi (pozostałe rodzaje kiełków nie wchodzą w grę, bo są zbyt cienkie) i drugi, tofu, który jest trudny do polubienia przez mojego męża. Kiełki, za radą Tajów, zastępuję cienko pokrojoną kapustą, a zamiast tofu dołożę dodatkową porcję kurczaka.

Składniki na 2 porcje:

200 g makaronu ryżowego
150 g filetu z kurczaka
3 łyżki roślinnego oleju
2 jajka
Pół szklanki wody
Pół pęczku szczypiorku lub zielonej cebulki
¼ główki białej kapusty
Garść orzeszków ziemnych
2-3 szalotki
Cytryna lub limonka
Przyprawy:
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
2 łyżki sosu ostrygowego
2 łyżki pasty tamaryndowej
2 łyżeczki brązowego cukru
1 łyżeczka ostrego chili

Makaron moczymy przez ok 30 minut. Kurczaka kroimy na cienkie plastry. Podobnie postępujemy z kapustą, zieloną cebulką i szalotkami. Orzeszki prażymy na patelni, a następnie mielimy lub siekamy. Pastę tamaryndową rozrabiamy z wodą, usuwając z niej nasiona i łuski.  Rozgrzewamy olej w woku na niewielkim ogniu i wrzucamy na niego kurczaka i szalotki. Kiedy kurczak się usmaży, wbijamy i roztrzepujemy jajka. Czekamy aż się zetną i dodajemy makaron, a następnie wodę i wszystkie przyprawy. Po zamieszaniu wszystkich składników dorzucamy kapustę, zieloną cebulkę i orzeszki ziemne. Zwiększamy ogień na minutę, żeby zagęścić powstały sos. Podajemy z dodatkowym cukrem, chili, orzeszkami i kawałkiem cytryny lub limonki.

Nauka przyrządzania Pad Thai w Silom Thai Cooking School w Bangkoku

Tagliatelle z kurczakiem i kurkami

Aniołki najwyraźniej czytają mojego bloga, bo pod choinkę przyniosły mi nakładki do robienia makaronu. Do ich pierwszego użycia potrzebowałam  jakiegoś wyjątkowego przepisu, więc uznałam, ze nadszedł czas, na wydobycie z dna zamrażalnika ostatniej porcji zebranych w lecie kurek. Dodamy do tego delikatny filet z kurczaka, a zamiast śmietany mój ulubiony zamiennik, czyli gęsty jogurt wymieszamy z naturalnym twarożkiem.

Domowe tagliatelle, na który przepis znajdziecie tutaj

niewielki filet z kurczaka
Ok. 150 gram kurek
cebula
2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
2 łyżki serka naturalnego
1 łyżka masła
1 mała łyżka oleju roślinnego
natka pietruszki
sól
pieprz
odrobina czosnku w proszku

Filet kroimy na niewielkie kawałki i wrzucamy na rozgrzane masło wymieszane z olejem. Doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną czosnku (co nie jest konieczne, ale ja akurat nie lubię smaku kurczaka au naturel. Musimy uważać, żeby czosnku było naprawdę niewiele, by jego smak nie przebił kurek). Smażymy przez ok.5 minut i odkładamy na miskę. Na patelnie wrzucamy drobno pokrojoną cebulę i kiedy zacznie się rumienić dorzucamy kurki. Po 3 minutach dodajemy jogurt wymieszany z twarożkiem i kurczaka. Jeśli trzeba dodatkowo przyprawiamy.  Na koniec dorzucamy nasz makaron, wszystko mieszkamy i po 2 minutach wykładamy na talerze. Przed podaniem posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Zapiekane frikadeller z sosem pomidorowym

Kiedy znudzą się nam frikadeller z ziemniakami i kapustą, czy w frikadeller w kanapce, możemy bardzo szybko przerobić je w potrawę o bardziej śródziemnomorskim charakterze. Wystarczy zapiec pulpety w naszym ulubionym pomidorowym sosie i podać z makaronem i czarnymi oliwkami.  Sos jest lekki i pełen smaku, wiec często do niego wracam i wykorzystuje również z innych daniach.

6 sztuk frikadeller
 Sos:
pomidory w puszcze (chyba, ze akurat można dostać słodkie, dojrzałe, świeże pomidory)
czerwona papryka
cebula
2 ząbki czosnku
marchewka
seler
łyżka oliwy

parmezan
garść czarnych oliwek
natka pietruszki

Cebulę kroimy na niewielka kostkę, wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Gdy się zeszkli dodajemy pokrojoną w drobną kostkę paprykę, seler i marchewkę. Dorzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Gdy warzywa zmiękną, dodajemy pomidory i przyprawy. Dusimy wszystko przez 20 min, aż sos zgęstnieje. Połowę sosu przekładamy na dno naczynia żaroodpornego, układamy na nim frikadeller, a następnie przykrywamy je drugą polową sosu. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego po 180 stopni. Zapiekamy przez 30 minut. Przed podaniem posypujemy oliwkami i startym parmezanem.