Pad Thai

Pad Thai wersja uproszczona. Uproszczona o dwa składniki: jeden, który jest zwykle trudny do kupienia: świeże (koniecznie! Mrożone lub z puszki tracą chrupkość) kiełki soi (pozostałe rodzaje kiełków nie wchodzą w grę, bo są zbyt cienkie) i drugi, tofu, który jest trudny do polubienia przez mojego męża. Kiełki, za radą Tajów, zastępuję cienko pokrojoną kapustą, a zamiast tofu dołożę dodatkową porcję kurczaka.

Składniki na 2 porcje:

200 g makaronu ryżowego
150 g filetu z kurczaka
3 łyżki roślinnego oleju
2 jajka
Pół szklanki wody
Pół pęczku szczypiorku lub zielonej cebulki
¼ główki białej kapusty
Garść orzeszków ziemnych
2-3 szalotki
Cytryna lub limonka
Przyprawy:
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
2 łyżki sosu ostrygowego
2 łyżki pasty tamaryndowej
2 łyżeczki brązowego cukru
1 łyżeczka ostrego chili

Makaron moczymy przez ok 30 minut. Kurczaka kroimy na cienkie plastry. Podobnie postępujemy z kapustą, zieloną cebulką i szalotkami. Orzeszki prażymy na patelni, a następnie mielimy lub siekamy. Pastę tamaryndową rozrabiamy z wodą, usuwając z niej nasiona i łuski.  Rozgrzewamy olej w woku na niewielkim ogniu i wrzucamy na niego kurczaka i szalotki. Kiedy kurczak się usmaży, wbijamy i roztrzepujemy jajka. Czekamy aż się zetną i dodajemy makaron, a następnie wodę i wszystkie przyprawy. Po zamieszaniu wszystkich składników dorzucamy kapustę, zieloną cebulkę i orzeszki ziemne. Zwiększamy ogień na minutę, żeby zagęścić powstały sos. Podajemy z dodatkowym cukrem, chili, orzeszkami i kawałkiem cytryny lub limonki.

Nauka przyrządzania Pad Thai w Silom Thai Cooking School w Bangkoku

Tajska zupa kokosowa z kurczakiem- Tom kah gai

Dziesięć godzin kursów kuchni tajskiej, 16 dni w Tajlandii, 50 tajskich posiłków (i stałe podjadanie między nimi) pewnie nie zrobiło ze mnie mistrzyni tajskiej kuchni, ale pozwoliło mi poznać jej ducha, nauczyć się podstawowych składników i technik, a przede wszystkim znaleźć nowe inspiracje i jeszcze większą radość gotowania.
Spacerując po tajskich targach zastanawiałam się, w jaki sposób będę mogła odtworzyć smaki z podróży, nie mając dostępu do lokalnych składników. Czy tajskie bakłażany: te zielonego koloru i wielkości jajka, czy długie bakłażany przypominające ogórki szklarniowe lub te malutkie bakłażaniki o gorzkim smaku, wyglądające jak wyrośnięty, zielony groszek, czy mogą one wszystkie być zastąpione przez zwykłego bakłażana? Czy włoska bazylia może udawać tajską bazylię? Gdzie znajdę cytrynową bazylię? Co z tymi wszystkimi grzybami, czy uda się równie smacznie gotować używając tylko boczniaków?

Całe szczęście moje obawy okazały się przesadzone: nauczyciele na kursach gotowania pokazali nam najczęstsze zamienniki, a zaopatrzenie sklepów orientalnych w Polsce przerosło moje oczekiwania. A ku mojego wielkiemu zdziwieniu, udało mi się również bez problemu kupić doniczkę tajskiej bazylii w jednym z hipermarketów! Nic nie stoi więc na przeszkodzie by zacząć gotować, jak w Tajlandii.

Do przygotowania pierwszego dania będziecie potrzebowali:
filet z kurczaka
puszkę mleka kokosowego
garść boczniaków
2 papryczki bird eye
2 źdźbła trawy cytrynowej
dwie zielone cebulki
2 małe pomidorki
3-4 centymetrowy kawałek świeżego galangalu lub 2 cm kawałek imbiru
3 łyżki pasty tamaryndowej lub sok z połowy limonki
liście kaffiru
3 łyżki sosu rybnego
szklanka wody
świeża kolendra

Filet z kurczaka kroimy na bardzo cienkie plastry. Pastę z tamaryndowca (ok. 2 łyżek) rozpuszczamy w zimnej wodzie, usuwany nasiona i łuski. Z trawy cytrynowej odcinamy białą część i kroimy na 2 cm kawałki (z pozostałej część trawy możemy przygotować napój, gotując ją z wodą i z miodem). Podobnie robimy z zieloną częścią zielonej cebulki i galangalem. Boczniaki, pomidory i białą część cebulki kroimy na mniejsze kawałki (wielkość wg uznania). Papryczkę drobno siekamy (uwaga, jest bardzo ostra! Jeśli chcecie ograniczyć jej moc, wystarczy pokroić paprykę na większe kawałki, lub gotować w całości).

Wszystkie składniki, poza kolendrą, wkładamy do woka i wstawiany na duży ogień. Gotujemy ok. 3-4 min (do momentu ugotowania kurczaka). Przed podaniem dekorujemy kolendrą i chili.

Tarteletter

Jakie potrawy lubią jest polskie dzieci? Nuggety z frytkami? Naleśniki? Mali Duńczycy pewnie by też nimi nie pogardzili, ale Ci, których miałam okazje poznać, na pierwszym miejscu postawili tarteletki z kurczakiem i szparagami (sześcio i siedmiolatki były w stanie zjeść po 5-6 tarteletek w czasie jednego posiłku!). Zachwyt nad nimi pozostaje na całe życie: 5 milionów mieszkańców Danii zjada rocznie 40 milionów tarteletek z nadzieniem przyrządzonym według jednego z 110 przepisów, które podobno istnieją w kraju. Większość tarteletek jest jednak wypełniana gotowanymi szparagami i kurczakiem lub krewetkami. My przygotujemy dziś tradycyjną wersję z kurczakiem, która podrasujemy posypką z chilli i bekonu pomysłu mojej teściowej oraz opcje z kurkami dla miłośników grzybów.

20 tarteletek (do kupienia w większych sklepach)/ 2 opakowania ciasta francuskiego
podwójny filet z kurczaka
słoik gotowanych szparagów
kurki
śmietana
masło
mąka
sól
pieprz
gałka muszkatołowa
10 plastrów boczku
3 papryczki chili

Zaczynamy od przygotowania posypki. Plastry boczku kroimy boczku kroimy jak najdrobniej i wrzucamy na patelnie. Kiedy boczek sie wytapia kroimy równie drobno chili i dorzucamy je na patelnie. Smażymy wszystko kilka minut, aż boczek będzie dobrze wysmażony, wtedy przekładamy go na papierowy ręcznik by usunąć nadmiar tłuszczu i odkładamy do ostudzenia. Z ciasta francuskiego wykrawamy kwadraty ok. 5-6 cm boku i wykładamy nimi posmarowane masłem formy. Ciasto na dnie form nakłuwamy widelcem i przysypujemy grochem lub ryżem, żeby się nie uniosło. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni z termoobiegiem i pieczemy aż osiągną lekko złoty kolor. Wyciągamy je z piekarnika i odkładamy do ostygnięcia. Filet z kurczaka kroimy na kostki o boku od 2 cm i podsmażamy przez ok. 5 minut na maśle, a następnie dzielimy na dwie porcje, każdą wkładamy do osobnego garnka, zalewamy ciepłą wodą i gotujemy przez 15 minut. Po tym czasie do jednego garnka wrzucamy pokrojone szparagi wraz w wodą ze słoika, a do drugiego kurki i gotujemy razem przez ok. 5 min. W tym czasie rondelku rozpuszczamy 3/4 kostki masła, a następnie stopniowo dodajemy 4 łyżki mąki. Wszystko mieszamy aż powstanie bardzo gęsta masa, do której stopniowo wlewamy 2 szklanki mleka, aż masa uzyska konsystencje gęstej śmietany. Przyprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Masę dzielimy na pół i wlewamy po kolei do każdego garnka dokładnie mieszając. Gotowe nadzienie doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przed podaniem tarteletki podgrzewamy w piecu (2-3 minutki w 180 stopniach) napełniamy je nadzieniem i posypujemy posypką.

Kurczak z warzywami z woka

SAMSUNG CAMERA PICTURES Restauracyjnym odkryciem tego miesiąca jest dla mnie azjatycka restauracja WOK na ulicy Meiselsa w Krakowie. Uwielbiam kuchnie azjatycką, nałogowo zmawiam wszelkie wołowiny po seczuańsku, kurczaki po tajsku czy zupy ostro-kwaśne i nie przeszkadza mi, że czasami nie jest to jedzenie najwyższych lotów. Umiem jednak docenić, kiedy mój chińczyk przygotowany jest ze świeżych składników, dobrej jakości. Kiedy nie składa się z samego pora z cebulą i marchewką. Kiedy dostaje grzyby shitake zamiast pieczarek. I kiedy mam siedem sosów w wyboru.Poza świetnymi składnikami w Woku niezwykle spodobała mi się możliwość komponowania własnych zestawów stir-fry. Przypomniało mi to styl azjatyckich restauracji w Danii, zwanych mongolskim barbecue, w których poszczególne składniki są wystawione na ladzie,każdy samodzielne nakłada je sobie na talerz i zanosi kucharzowi, który na twoich oczach je smaży. Fajnie byłoby coś takiego spróbować w Krakowie. Dodam tylko, ze mongolskie barbecue działają na zasadzie all you can eat, ale w Woku nie byłoby potrzeby wprowadzania żadnych zmian. Już teraz ich porcje są more than you can eat.. Zainspirowana kolacją na Meiselsa, sięgnęłam po woka, żeby przygotować moją wersję makaronu stir-fry.

SAMSUNG CAMERA PICTURESMakaron mie
Jajko
Filet z kurczaka
Kapusta pekińska (lepsza byłoby pak choi, ale nigdzie nie dostałam)
Marchewka
Cukinia
Papryka
Por
Zielona cebulka
Grzyby shitake
3 ząbki czosnku
Papryczka chili
Imbir
Sriracha
Sos sojowy
Łyżka sosu rybnego

SAMSUNG CAMERA PICTURESFilet kroimy na niewielkie plastry i marynujemy przez 25 minut w 2 łyżkach sosu sojowego, łyżce sosu rybnego i jednym ząbku czosnku przeciśniętym przez praskę. Po tym czasie wrzucamy go na rozgrzana na woku łyżkę oleju ryżowego. Smażymy 4 minuty i przekładamy do osobnej miski. Makaron wrzucamy na 3 minuty na gotującą się wodę. Po ugotowaniu osuszamy go ręcznikiem papierowym i wrzucamy na gorącego woka. Na makaron wbijamy jajko i dokładnie mieszamy. Dodajemy drobno pokrojoną papryczkę chili, imbir i czosnek. Dorzucamy warzywa i smażymy 2 minuty. Na koniec polewamy 2 łyżkami sosu sojowego i srirachy.

Zupa z kurczakiem i mleczkiem kokosowym

Zimowa aura za oknem zachęciła mnie do przygotowania zupy, która rozgrzeje organizm i przypomni cieplejsze dni. W warzywniakach nie znajdziemy zbyt wielu świeżych warzyw, więc ograniczymy je do minimum: marchewka, cebula, pieczarki i żółta papryka. Same jednak nie dadzą sobie rady z przywołaniem lata. Pomożemy im wiec bardziej egzotycznymi dodatkami: mlekiem kokosowym, imbirem, liśćmi kaffiru,  tamaryndowcem i znaczna ilością srirachi na rozgrzanie. Efekt sprawdzimy na koleżankach z pracy. Im tez przyda się trochę słońca.

Podwójny filet z kurczaka
Puszka mleczka kokosowego
2 szklanki bulionu warzywnego
Żółta papryka
10 dag pieczarek
Marchewka
2-3cm imbiru
5 liści kaffiru
Duża łyżka pasty z tamaryndowca
3 ząbki czosnku
3 szalotki
2 łyżki oleju ryżowego
2 łyżeczki sosu ostrygowego
3-4 łyżki srirachy
Ryz jaśminowy

Marynata do mięsa:
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka sosu rybnego
1 ząbek czosnku

Filet kroimy na niewielkie paski i marynujemy przez godzinę. Następnie wrzucamy na bardzo rozgrzany olej. Smażymy 2-3 minuty stale mieszając. Dorzucamy pokrojoną cebulę oraz chili i smażymy 2 minuty.  Do tym czasie zalewamy bulionem, dodajemy liście kaffiru i tamaryndowiec. Zmniejszamy ogień. Dorzucamy pokrojone w paski warzywa i pieczarki. Dodajemy starty imbir, przeciśnięty przez praskę czosnek. Po 1-2 minutach wszystko zalewamy mlekiem kokosowym. Doprawiamy sosem ostrygowym i srirachą.  Podajemy z ryżem jaśminowym.

Kurczak gong-bao

Wiecie, jakie są najczęściej zamawiane dania w „chińczykach” na całym świecie? Na pierwszym miejscu plasuje się wieprzowina w sosie słodko- kwaśnym, na drugim kurczak gong-bao, a na trzecim sajgonki. Spośród tych propozycji na moim talerzu ląduje najczęściej kurczak.Jest to potrawa z kuchni syczuańskiej, która charakteryzuje się największą ostrością, stąd mój wybór raczej nie powinien dziwić.  Jeśli nie jesteście przyzwyczajeni do piekła na podniebieniu, użyjcie połowy przypraw wymienionych poniżej.

podwójny filet z kurczaka
2 cebulę
3 cm imbiru
2 papryczki chili
4 ząbki czosnku
sos sojowy
sos ostrygowy
olej ryżowy
łyżka mąki kukurydzianek
pół szklanki wody

Kurczaka kroimy na cienkie plastry. Przygotowujemy marynatę: 2 łyżki oleju ryżowego, 2 łyżki sosu ostrygowego, jedna sosu sojowego, ząbek czosnku przeciśniętego przez praskę i marynujemy w niej kurczaka przez mniej więcej godzinę. Pozostały czosnek, chili i imbir siekamy na jak najmniejsze kawałki. Rozgrzewamy łyżkę oleju na woku. Kiedy wok zaczyna dymić, wrzucamy na niego  kurczaka. Smażymy do przez 2 -3 minutki, cały czas mieszając. Gdy kurczak jest gotowy, przekładamy go do  miski, a na woka wrzucamy pokrojoną w pióra cebulę. Smażymy 2 minuty. Dokładamy kurczaka, chili, imbir i czosnek. Smażymy 2 minuty. Mąkę kukurydzianą mieszamy z wodą, 1 łyżką sosu ostrygowego i sojowego. Wlewamy na woka. Dusimy aż sos zgęstnieje. Podajemy z ryżem.

Sałatka Cezar z kurczakiem

Przed przygotowaniem potrawy często przeprowadzam mały research w celu odnalezienia najbardziej tradycyjnego przepisu. W większości przypadków okazuje się, że co najmniej kilka składników, bez których nie wyobrażałam sobie danego dania i które leżały już w lodówce gotowe do użycia, wcale nie znajdowały się w oryginalnym przepisie. Jak np. zielona fasolka w sałatce nicejskiej czy anchois w sałatce cezara. Caesar Cardini, twórca sałatki, używał bowiem sosu Worchestershire, który dodawał lekkiego posmaku sardeli.  No cóż, ja miałam pod ręką anchois, a nie sos, więc to one wylądowały w mojej sałatce.

filet z kurczaka
2  małe główki sałaty rzymskiej
parmezan
żółtko
6 filetów anchois
3 łyżki soku z cytryny
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka musztardy Dijon
ząbek czosnku
2 łyżeczki startego parmezanu
4 małe kromki żytniego pieczywa
1 łyżka masła
1 łyżka oleju
sól
pieprz

Kurczaka smażymy na maśle pomieszanym z olejem. Doprawiamy solą i pieprzem.
Anchois i czosnek siekamy na drobne kawałki, a następnie rozcieramy z solą. Jajko wrzucamy na kilka sekund do gotującej się wody, a następnie oddzielamy białko od żółtka. Te ostatnie dodajemy do anchois wraz z sokiem z cytryny i musztardą. Mieszając stopniowo wlewamy oliwę z oliwek tworząc gęstą emulsje. Dorzucamy starty parmezan. Doprawiamy pieprzem. Kromki chleba grilujemy.
Liście sałaty dzielimy na mniejsze kawałki, mieszamy z kurczakiem, polewamy sosem,  dodajemy kawałki parmezanu i grzanki.

Tagliatelle z kurczakiem i kurkami

Aniołki najwyraźniej czytają mojego bloga, bo pod choinkę przyniosły mi nakładki do robienia makaronu. Do ich pierwszego użycia potrzebowałam  jakiegoś wyjątkowego przepisu, więc uznałam, ze nadszedł czas, na wydobycie z dna zamrażalnika ostatniej porcji zebranych w lecie kurek. Dodamy do tego delikatny filet z kurczaka, a zamiast śmietany mój ulubiony zamiennik, czyli gęsty jogurt wymieszamy z naturalnym twarożkiem.

Domowe tagliatelle, na który przepis znajdziecie tutaj

niewielki filet z kurczaka
Ok. 150 gram kurek
cebula
2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
2 łyżki serka naturalnego
1 łyżka masła
1 mała łyżka oleju roślinnego
natka pietruszki
sól
pieprz
odrobina czosnku w proszku

Filet kroimy na niewielkie kawałki i wrzucamy na rozgrzane masło wymieszane z olejem. Doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną czosnku (co nie jest konieczne, ale ja akurat nie lubię smaku kurczaka au naturel. Musimy uważać, żeby czosnku było naprawdę niewiele, by jego smak nie przebił kurek). Smażymy przez ok.5 minut i odkładamy na miskę. Na patelnie wrzucamy drobno pokrojoną cebulę i kiedy zacznie się rumienić dorzucamy kurki. Po 3 minutach dodajemy jogurt wymieszany z twarożkiem i kurczaka. Jeśli trzeba dodatkowo przyprawiamy.  Na koniec dorzucamy nasz makaron, wszystko mieszkamy i po 2 minutach wykładamy na talerze. Przed podaniem posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Winter Rolls

Mój ulubiony magazyn kulinarny zachęcał niedawno na swoim facebookowym profilu do przygotowania summer rollsów. Pomysł bardzo mi się spodobał, zaczęłam więc szperać na różnych innych stronach, żeby znaleźć jak najlepszy przepis, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że nie ma to sensu, bo sensem summer rollsów są świeże letnie warzywa, a w zimie są tylko` importowane, drogie, a i tak bez smaku. Postanowiłam więc przygotować zimowe rollsy. Krewetki zastąpiłam kurczakiem, makaron sojowy makaronem Chow mein, a z warzyw wybrałam te dostępne w każdym nawet naszym lokalnym sklepie: marchewkę, paprykę, zielony groszek, cebulę i pieczarki.

filet z kurczaka
papier ryżowy
marchewka
brokuł
cebula
czerwona papryka
zielony groszek
pieczarki
kolendra
makaron Chow mein
sos sojowy
sos rybny
czosnek
olej sezamowy
imbir
cytryna
ostry sos chili (jeśli lubimy)


Filet z kurczaka kroimy na niewielkie paski, które następnie marynujemy z sosie sojowym, wymieszanym z sosem rybnym, startym imbirem, czosnkiem i olejem sezamowym. Odstawiamy na 20 min do lodówki. Po tym czasie smażymy na woku. Groszek, a następnie brokuły wrzucamy na 3 minuty do gorącej wody, następnie studzimy. Brokuły dzielimy na małe kawałki. Marchewkę, cebulę i paprykę kroimy w paski, a pieczarki w plastry. Makaron gotujemy przez 3-4 minuty. Zabieramy się za zawijanie. Płaty papieru ryżowego moczymy przez kilka sekund w gorącej wodzie, tak by papier stał się bardziej elastyczny, ale się nie rozpadał. Układamy na nim warzywa, makaron, kurczaka i parę listków kolendry. Zawijamy najpierw boki, a następnie przód papieru i rolujemy.  Podajemy z sosem sojowym, wymieszanym z sokiem z cytryny i ostrym sosem chili.