Sałatka wiosenna z zielonymi szparagami

Zielone szparagi, awokado i młody szpinak, które wylądowały w moim koszyku, potrzebowały kolorystycznego urozmaicenia. Wybór nie był trudny i wkrótce do moich zakupów dołączyła botwinka. Pozostało tylko zdecydować się na jakiś wyrazisty element, który połączy smaki. Kozi ser? Jajka przepiórcze? Bekon, namawiał mąż, bekon!  Otworzyłam lodówkę, a tam uśmiechał się do mnie marynowany czosnek, który czekał na swój udział w sałatce bazyliowej. Nie doczekał się. Trafił wprost do wiosennej sałatki z zielonymi szparagami.

Zielone szparagi
Młody szpinak
Awokado
Botwina
Czosnek marynowany z chili
Oliwa z oliwek
Sól
Pieprz

Szparagi blanszujemy przez 4 min (moje były dość grube, jeśli wasze są drobniejsze, 2-3 minuty wystarczą), a następnie przekładamy do zimniej wody z lodem. Gdy wystygną, kroimy na niewielkie plastry. Podobnie postępujemy z buraczkami (liści z botwinki w tym daniu nie wykorzystałam). Awokado przekrajamy na pół, obieramy, wyciągamy pestkę i kroimy na niewielkie paski. Szpinak dokładnie myjemy, suszymy i dzielimy na mniejsze kawałki (mniej więcej o boku 3 cm). Łączymy go z pozostałymi składnikami sałatki, doprawiamy solą i pieprzem, a na koniec polewamy oliwą z oliwek. Sałatkę możemy dodatkowo ozdobić ziołami (ja użyłam kocanki włoskiej).

Kurczak gong-bao

Wiecie, jakie są najczęściej zamawiane dania w „chińczykach” na całym świecie? Na pierwszym miejscu plasuje się wieprzowina w sosie słodko- kwaśnym, na drugim kurczak gong-bao, a na trzecim sajgonki. Spośród tych propozycji na moim talerzu ląduje najczęściej kurczak.Jest to potrawa z kuchni syczuańskiej, która charakteryzuje się największą ostrością, stąd mój wybór raczej nie powinien dziwić.  Jeśli nie jesteście przyzwyczajeni do piekła na podniebieniu, użyjcie połowy przypraw wymienionych poniżej.

podwójny filet z kurczaka
2 cebulę
3 cm imbiru
2 papryczki chili
4 ząbki czosnku
sos sojowy
sos ostrygowy
olej ryżowy
łyżka mąki kukurydzianek
pół szklanki wody

Kurczaka kroimy na cienkie plastry. Przygotowujemy marynatę: 2 łyżki oleju ryżowego, 2 łyżki sosu ostrygowego, jedna sosu sojowego, ząbek czosnku przeciśniętego przez praskę i marynujemy w niej kurczaka przez mniej więcej godzinę. Pozostały czosnek, chili i imbir siekamy na jak najmniejsze kawałki. Rozgrzewamy łyżkę oleju na woku. Kiedy wok zaczyna dymić, wrzucamy na niego  kurczaka. Smażymy do przez 2 -3 minutki, cały czas mieszając. Gdy kurczak jest gotowy, przekładamy go do  miski, a na woka wrzucamy pokrojoną w pióra cebulę. Smażymy 2 minuty. Dokładamy kurczaka, chili, imbir i czosnek. Smażymy 2 minuty. Mąkę kukurydzianą mieszamy z wodą, 1 łyżką sosu ostrygowego i sojowego. Wlewamy na woka. Dusimy aż sos zgęstnieje. Podajemy z ryżem.

Wołowina z czosnkiem i brokułami

Jedną z pozycji na mojej bucket list jest nauczenie się przygotowywać chińszczyznę jak u prawdziwego Chińczyka. Przez moją kuchnię przewinęło się już wiele kilogramów imbiru, bambusa, wiele litrów sosu sojowego czy ostrygowego. Warzywa zawsze kroje na maleńkie kawałki. Smażę na odrobinie oleju ryżowego,  krótko, ale na naprawdę maksymalnym ogniu, który sprawia, ze cała kuchnia wypełnia się gęstym dymem. Cały czas mieszam. Warzywa wychodzą chrupkie, a mięso soczyste i delikatne. Doprawiam czosnkiem, chili, imbirem i sosami: sojowym, rybnym i ostrygowym. Dorzucam niewielką ilość mąki kukurydzianej by nadać daniu odpowiednią teksturę. Dodaje nawet cukier, bo gdzieś na jakimś blogu przeczytałam, że to właśnie jest sukces dobrego stir-fry. I choć potrawa wychodzi naprawdę smaczna, to jednak nadal różni się od tej z chińskiej restauracji. Dajcie proszę znać, jeśli znacie ich sekret, a jeśli macie ochotę na wołowinę z czosnkiem i brokułami prawie-jak-od-Chińczyka, to przygotujecie następujące składniki:

350 dag wołowiny (najlepsza polędwica, u mnie nie było.)
Brokuły
Główka czosnku
3 cm imbiru
Łyżka oleju ryżowego

Marynata do mięsa:
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
3 ząbki czosnku
2 łyżki oleju sezamowego
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżeczka cukru

Sos:
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka sosu rybnego
1 łyżka mąki kukurydzianej
½ szklanki wody

Mięso kroimy w cienkie paski i wkładamy na godzinę do marynaty. Na woku rozgrzewamy łyżkę oleju ryżowego (ogień maksymalnie podkręcamy!). Kiedy jest zaczyna się dymić, wrzucamy mięso i cały czas mieszając, smażymy 3-4 minuty. Po tym czasie wyciągamy mięso z woka, a na jego miejsce wrzucamy brokuły podzielone na niewielkie różyczki. Smażymy je również 3-4 minuty. Następnie wrzucamy z powrotem mięso, dodajemy stary imbir i 3 ząbki drobno pokrojonego czosnku i zalewamy sosem. Dusimy 2 minuty, aż sos zgęstnieje. Podajemy z ryżem lub makaronem.

Zupa czosnkowa z serem- česneková polévka se sýrem

Do Czech staram się jeździć co najmniej raz w roku. Poza powodami czysto osobistymi, ciągnie mnie tam świetne piwo i pyszna kuchnia. Vepřová krkovice, hovězí guláš s knedlíkem, bramborák,  smažený sýr, nakládaný hermelín i inne specjały czeskiej kuchni dostępne są w każdej hospodzie i nie trzeba mieć  wielkiego szczęścia, żeby trafić na przyzwoitego kucharza i przystępne ceny. W najbliższym czasie pewnie nie uda mi się zawitać u sąsiadów, postanowiłam więc przygotować coś, co sprawi, że poczuję się jak w czeskiej hospodzie: zupę czosnkową z serem.

Recept:
česnek,
sůl  (sól)
majoránka (majeranek)
mletý černý pepř (mielony czarny pieprz)
kmín (kminek)
2-3 brambory (ziemniaki)
sýr (ser żółty)
sádlo (smalec)
chleb

Główkę czosnku obieramy i rozcieramy z solą, kminkiem i majerankiem. Smażymy przez 1-2 minutę na łyżeczce smalcu. Zalewamy zimną wodą, dorzucamy ziemniaki pokrojone w kostkę. Gotujemy 15-20 min, aż ziemniaki zmiękną. W międzyczasie przygotowujemy grzanki smażąc, na odrobinie smalcu, dwie kromki chleba pokrojone na niewielką kostkę.  Gdy zupa jest gotowa, doprawiamy ją pieprzem i solą, dorzucamy 2 łyżki startego żółtego sera i podajemy z grzankami.