Jabłecznik

SAM_1878-01

Każdy z nam ma swoją ulubioną szarlotkę. Jedni lubią tę z całymi kawałkami jabłka i cynamonem, inny na ciepło z lodami, na cieście drożdżowym lub w formie tarty. Ja swoją idealną szarlotkę poznałam już w dzieciństwie i mogę się nią cieszyć do dziś, kiedy jadę do Andrychowa i odwiedzam dziadków. Szarlotka babci Marysi, to znaczy jabłecznik, jak sama go nazywa, jest ciastem, które już zawsze będzie mi przypominać smak dzieciństwa, ciepła i beztroski; ciastem, które jedzą, zawsze będę myśleć o swojej babci. O wiele prostszy niż kilkuwarstwowy królewski, mniej wymagający niż ulubienica mojego brata- karpatka, jabłecznik urzeka swoją prostotą i słodkim, maślanym smakiem, podkreślonym przez delikatną kwasowość i świeżość musu jabłkowego. Wychodzi równie dobrze ze świeżych jabłek, jak i jabłkowego purée ze słoika.

SAM_1863-01

0.5 kg mąki tortowej
1 kostka masła
1 szklanka cukru
2 całe jajka
1 żółtko
mały kubek śmietany 18%
2 łyżki proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
szczypta soli

na mus:
12 jabłek
4 łyżki masła

SAM_1867-01

Jabłka obieramy i kroimy w ćwiartki. Wrzucamy do garnka z rozgrzanym masłem i dusimy do czasu aż z jabłek powstanie mus. Gdy jest gotowy odstawiamy go do wystudzenia.
Na stolnice wysypujemy przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, cukier i cukier waniliowy. Dodajemy masło w temperaturze pokojowej i siekamy je nożem na niewielkie kawałki. Następnie dodajemy jajka i śmietanę i dokładnie wyrabiamy. Kiedy ciasto uzyska gładką, zwartą konsystencję rozdzielamy je na dwie części w proporcji jeden na trzy. Większą część rozwałkowujemy na grubość ok. 1cm i układamy na blasze. Na jego wierzch kładziemy mus jabłkowy. Mniejszy kawałek ciasta rozwałkowujemy na ok. pół centymetra i delikatnie układamy na musie, całkowicie go przykrywając i łącząc brzegi dolnej i górnej warstwy ciasta. Na końcu nakłuwamy ciasto widelcem i wkładamy na 40 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsiusa (góra i dół).

SAM_1873-01

Biszkopt z owocami

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Skwar leje się z nieba i jest tak gorąco, ze nawet grube ściany naszej kamienicy nie są w stanie obronić nas przed upałem. Kiedy dzwoni telefon, okazuje się, ze tego wieczora jesteśmy zaproszeni na kolacje. Wiem, ze gospodyni jest z tych niepiekących i choć wizja gorącego piekarnika nie wydaje mi się zbyt pociągająca, to postanawiam, że moim wkładem do wspólnego posiłku będzie ciasto. Początkowo skłaniam się ku tarcie z owocami  i mascarpone, ale ostatecznie decyduje się na lżejszy biszkopt, a mascarpone zastępuje budyniem. Wychodzi świetnie.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Biszkopt

1 szklanka mąki pszennej
4 jajka
1 szklanka cukru
szczypta soli
odrobina masła (do posmarowania formy)

Garść truskawek
Garść malin
Garść borówek

Opakowanie budyniu
3 łyżki syropu klonowego (miodu lub cukru)
Szklanka mleka
½ opakowania galaretki malinowej lub truskawkowej

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Zaczynamy od budyniu, żeby zdążył się ochłodzić podczas pieczenia biszkoptu.  Proszek rozpuszczamy w połowie szklanki mąki i mieszamy go z syropem klonowym. Resztę mleka podgrzewamy w rondelku. Kiedy się zagotuje, dolewamy do niego mleko z budyniem i cały czas mieszając, chwile gotujemy. Kiedy budyń stanie się gesty i aksamitny, odstawiamy go do wystygnięcia. W tym czasie zabieramy się za biszkopt. Na początek oddzielamy żółtka od białek. Te ostatnie wkładamy do czystego i suchego naczynia, dodajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem na sztywną pianę, stopniowo dodając cukier. Następnie zmniejszamy obroty miksera na najniższe i stopniowo dodajemy mąkę. Dokładnie wymieszane ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem formy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy ok. 30 min aż ciasto się wypiecze (sprawdzamy czy patyczek wbity do ciasta jest suchy). Kiedy ciasto trochę wystygnie, nakładamy na nie budyń, a następnie owoce. Owoce posmarujemy (najlepiej silikonowym pędzlem) galaretką robioną z ½ proszku i 1/4 ilości wody i cukry sugerowanej na opakowaniu. Schładzamy conajmniej godzinę w lodówkę.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

 

Sernik z rosą

Jest wyjątkowo delikatnym i kremowym sernikiem, nie ma bakalii ani startej skórki pomarańczowej.  Jest w pierwszej trójce moich ulubionych ciast pieczonych przez moją mamę i pierwszym, które odważyłam się przygotować. Problem nastręcza tylko ser, bo w zależności od niego, ciasto będzie się krócej lub dłużej piec (z Mlekowity wystarczyła mi ostatnio tylko godzina, a tym razem używając Włoszczowej, potrzebowałam prawie dwa razy tyle).
A skąd się bierze tytułowa rosa?  Na wierzchu ciasta układa się a następnie zapieka pianę z białek ubitych z cukrem, na której po ostudzeniu pojawiają się kropelki wody.

.
Ciasto:
30 dag maki tortowej
10 dag cukru
2 żółtka
15 dag margaryny
2 łyżki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki musimy zagnieść, rozwałkować i ułożyć na blasze, pokrywając również brzegi. Odkładamy ciasto i zajmujemy się masą serową.

Masa:
1 kg sera do serników
½ szklanki oleju słonecznikowego
2 szklanki mleka
2 cale jajka
4 żółtka
1 szklanka cukru
1 opakowanie budyniu śmietankowego
Kilka kropli cytryny

Wszystko dokładnie mieszamy mikserem. Powstanie masa o konsystencji zupy, którą przelewamy na wyłożoną ciastem blachę. Rozgrzewamy piekarnik do 175st, ustawiamy pieczenie na dolna grzałkę. Pieczemy przez 1-2 h aż masa się zetnie. 10 min przed końcem pieczenia ubijamy sztywna masę z pozostałych białek i jednej szklanki cukru i dekorujemy ją wierzch ciasta. Wstawiamy je ponownie do pieca na 15-20 min (150 stopni, grzałka górna, termoobieg).